Wszystkie miasta

Nie wszystkie miasta na terenie naszego kraju mogą mówić o tym, że w pełni wykorzystują możliwości, jakie otwierają się przed nimi po przystąpieniu naszego kraju do Unii Europejskiej i jego otwarciu się na gospodarkę rynkową nie ulega jednak wątpliwości, że największe polskie aglomeracje nadspodziewanie szybko wyciągają wnioski z błędów popełnionych tak przez siebie, jak i przez inne ośrodki i już od dawna podejmują bardzo konkretne działania obliczone na to, aby to właśnie w tych ośrodkach miały miejsce najważniejsze przedsięwzięcia inwestycyjne. Tego rodzaju postępowanie jest przede wszystkim rezultatem zrozumienia, na czym polegają mechanizmy rynkowe i czasem zdziwienie wywołuje fakt, że to, co największe polskie aglomeracje pojęły już przynajmniej kilkanaście lat temu dla części polskich ośrodków nadal jest niezrozumiałe. Podstawowy problem, z jakimi borykają się władze miejskie polega na tym, że zagraniczny i polski inwestor ma przeważnie do dyspozycji przynajmniej kilka ofert miejsc, w których mogą być przeprowadzane planowane przez niego przedsięwzięcia inwestycyjne. Dawno już do historii przeszły czasy, w których to poszczególne miasta określały, czy są zainteresowane takim, a nie innym inwestorem i dziś polski inwestor sam dokonuje najbardziej trafnego w jego przekonaniu wyboru, a największe polskie aglomeracje dokładają wszelkich starań, aby znaleźć się w centrum jego uwagi. Przedsięwzięcia inwestycyjne są zresztą opłacalne nie tylko z perspektywy osoby, która je wykonuje, ale przede wszystkim właśnie z perspektywy miasta, w którym są przeprowadzane nic bowiem bardziej nie stymuluje ich rozwoju, nie zapewnia im napływu mieszkańców i nie przyczynia się do zwiększenia się tak miejsc pracy, jak i zaplecza związanego z potrzebami kolejnych pracowników. Oczywiście optymistyczny obraz posiada niejedną rysę. Nie każdy zagraniczny i polski inwestor jest skazany na sukces i nie wszystkie przedsięwzięcia inwestycyjne są ostatecznie realizowane należy zatem zawsze liczyć się z możliwością poniesienia porażki, a sama polityka inwestycyjna jest niestety związana z pewnym ryzykiem. Oczywiście w miarę bezpiecznym rozwiązaniem jest całkowita rezygnacja z nowatorskich zmian można mieć jednak wątpliwości, co do tego, czy taka właśnie polityka ma coś wspólnego z długofalowymi perspektywami miasta.