licencjat

Dla kogo licencjat, a dla kogo studia licencjackie? To pytanie mnie rozwaliło! Jak to dla kogo licencjat, a dla kogo studia licencjackie? Nie bardzo rozumiałam o co tak naprawdę chodzi! No ale dobra, przyjęłam to jako po prostu głupie pytanie - jak to można rozgraniczyć czy ważniejszy dla nas jest licencjat, czy też ważniejsze są studia licencjackie!? Tego nie mogłam zrozumieć! No ale cóż widocznie ujawniła się wtedy właśnie moja natura blondynki. Jak można było tego nie zrozumieć? Ehhh aż szkoda gadać, bo przecież każdy by to zaczaił, tylko oczywiście nie ja. Dla mnie licencjat to było to samo co studia licencjackie, no i sam fakt, że były to studia wyższe przemawiał własnie za tym, a przecież sama taka informacja, że czasem używa się określenia studia licencjackie, a czasem samego słowa licencjat, to przecież nie ma to nic do czynienia! W każdym razie studia wyższe - to są właśnie wspaniałe studia wyższe nie ma znaczenia, czy magisterskie, czy studia licencjackie - zawsze są to studia wyższe - chciałoby się powiedzieć, że studia z pewnego rodzaju prestiżem, ale jak tu można mówić o prestiżu, skoro sam w sumie to jeden z głównych wykładowców pyta nas się, czy ważniejszy jest dla nas licencjat, czy może jednak studia wyższe? No cóż... jakoś nie wydaje mi się jednak, żeby chodziło mu o jakąś nieco szybszą możliwość załatwienia sobie tytułu, w końcu jest to poważny profesor - mam nadzieję przynajmniej! Bo nie po to poszłam na studia na uczelnię państwową, żeby być traktowanym jak biedny student na uczelni prywatnej! W końcu chcę się czegoś nauczyć, a później zdobyć tytuł. Studia to nie tylko papierek, ale studia wyższe to dla mnie przede wszystkim szkoła życia. Przygotowanie do dalszego samodzielnego życia - taka jest prawda! Choć szczerze powiedziawszy, to jakoś muszę przyznać, że udało mi się wybrnąć z tej nieprzyjemnej rozmowy - wiem, że koledzy może będą się ze mnie śmiać, ale nie obchodzi mnie to!