Urządzenia na rolkach

Przeglądałam ostatnio prasę w poszukiwaniu ogłoszeń z ofertami pracy. Moją uwagę zwróciło krótkie ogłoszenie, na którym tylko widniało: Poszukujemy osoby z doświadczeniem w handlu i marketingu na stanowisko przedstawiciela handlowego firmy zajmującej się dystrybucją produktów firmy Rexnord. Szybko wysłałam CV na podany adres. Pracowałam już dwa lata na podobnym stanowisku w branży oprogramowania dla firm. A wcześniej skończyłam studia na Akademii Ekonomicznej na kierunku: handel zagraniczny. Nie bez powodu więc odpowiedziałam na to ogłoszenie. Po chwili jednak dotarło do mnie, że nie mam pojęcia czym ta firma rexnord się zajmuje. Po wyszukaniu w google nazwy tego producenta wyskoczyły różne wyniki, w których przeważały słowa związane z przemysłem, transportem produkcyjnym i fabrykami, a więc: transportery, taśmy i pasy transportowe, przenośniki, rolki transportowe, łańcuchy. Dalsze poszukiwania przyniosły nowe informacje: w asortymencie firmy rexnord znajdowały się nie tylko transportery czy różnego rodzaju rolki transportowe, ale także łańcuchy rolkowe, tworzywa sztuczne, akcesoria transportowe i inne komponenty do przenośników. Trochę czasu zajęło mi przyswojenie różnych skomplikowanych terminów, ale właściwie wszystko czytałam z zainteresowaniem i ciekawością. Jakoś przeczuwałam, że zostanę zaproszona na rozmowę o pracę, dlatego miałam wysoką motywację, by dowiedzieć się przed spotkaniem jak najwięcej o produktach związanych z systemami transportu wewnętrznego. Nie myliłam się. Po kilku dniach zadzwoniła do mnie sympatyczna pani z zaproszeniem na rozmowę w sprawie pracy. Ucieszyłam się bardzo, choć również trochę się denerwowałam. Ale ostatecznie pojechałam pod wskazany adres w bardzo dobrym humorze. Wiedziałam, że mam doskonałe kwalifikacje oraz doświadczenie i kompetencje sprzedażowe zdobyte w poprzedniej pracy. Byłam zatem pewna siebie i zdecydowana. Pytano mnie – tak jak się spodziewałam - o zastosowania i właściwości jakimi się charakteryzują transportery, taśmy, przenośniki czy rolki transportowe, a także inne produkty z szerokiej gamy oferowanej przez grupę rexnord. Ku zdziwieniu pani od rekrutacji, miałam już sporą wiedzę na ten temat. Po dwóch dniach otrzymałam telefon z propozycją stałego zatrudnienia. Jestem podekscytowana, zaczynam już za tydzień. Przeglądałam ostatnio prasę w poszukiwaniu ogłoszeń z ofertami pracy. Moją uwagę zwróciło krótkie ogłoszenie, na którym tylko widniało: Poszukujemy osoby z doświadczeniem w handlu i marketingu na stanowisko przedstawiciela handlowego firmy zajmującej się dystrybucją produktów firmy Rexnord. Szybko wysłałam CV na podany adres. Pracowałam już dwa lata na podobnym stanowisku w branży oprogramowania dla firm. A wcześniej skończyłam studia na Akademii Ekonomicznej na kierunku: handel zagraniczny. Nie bez powodu więc odpowiedziałam na to ogłoszenie. Po chwili jednak dotarło do mnie, że nie mam pojęcia czym ta firma rexnord się zajmuje. Po wyszukaniu w google nazwy tego producenta wyskoczyły różne wyniki, w których przeważały słowa związane z przemysłem, transportem produkcyjnym i fabrykami, a więc: transportery, taśmy i pasy transportowe, przenośniki, rolki transportowe, łańcuchy. Dalsze poszukiwania przyniosły nowe informacje: w asortymencie firmy rexnord znajdowały się nie tylko transportery czy różnego rodzaju rolki transportowe, ale także łańcuchy rolkowe, tworzywa sztuczne, akcesoria transportowe i inne komponenty do przenośników. Trochę czasu zajęło mi przyswojenie różnych skomplikowanych terminów, ale właściwie wszystko czytałam z zainteresowaniem i ciekawością. Jakoś przeczuwałam, że zostanę zaproszona na rozmowę o pracę, dlatego miałam wysoką motywację, by dowiedzieć się przed spotkaniem jak najwięcej o produktach związanych z systemami transportu wewnętrznego. Nie myliłam się. Po kilku dniach zadzwoniła do mnie sympatyczna pani z zaproszeniem na rozmowę w sprawie pracy. Ucieszyłam się bardzo, choć również trochę się denerwowałam. Ale ostatecznie pojechałam pod wskazany adres w bardzo dobrym humorze. Wiedziałam, że mam doskonałe kwalifikacje oraz doświadczenie i kompetencje sprzedażowe zdobyte w poprzedniej pracy. Byłam zatem pewna siebie i zdecydowana. Pytano mnie – tak jak się spodziewałam - o zastosowania i właściwości jakimi się charakteryzują transportery, taśmy, przenośniki czy rolki transportowe, a także inne produkty z szerokiej gamy oferowanej przez grupę rexnord. Ku zdziwieniu pani od rekrutacji, miałam już sporą wiedzę na ten temat. Po dwóch dniach otrzymałam telefon z propozycją stałego zatrudnienia. Jestem podekscytowana, zaczynam już za tydzień.