Integracyjne imprezy dla firm
Rozpoczęłam niedawno studia n uniwersytecie. Na studia pojechałam do zupełnie nieznanego mi miasta Poznania. Ale podoba mi się Poznań. Uczelnia też fajna. Nie mogę na razie za dużo powiedzieć o tym, jak na niej uczą, bo przecież dopiero rozpoczęłam zajęcia, ale na razie zapowiada się obiecująco. Ludzie z mojego roku też robią dobre pierwsze wrażenie. Warto się chyba z nimi bardziej zapoznać. Moja współlokatorka twierdzi, że najlepszą okazją do tego będzie impreza integracyjna. Namawia mnie bym taka zorganizowała w naszym mieszkanku. To nie jest zły pomysł. Taka impreza integracyjna z pewnością pomoże nam przełamać pierwsze lody i przysporzy mi popularności wśród ludzi z mojego roku. Myślę, że dobrym terminem, w jakim mogłaby się odbyć taka impreza integracyjna, byłby najbliższy weekend. Na samym początku roku akademickiego ludzie jeszcze nie tęsknią za rodzinami, są w euforii, że pojechali na studia. Poza tym w weekend można się zrelaksować i zabawić bez nieprzyjemnej świadomości, że jutro trzeb być w dosyć dobrej formie by pójść rano na zajęcia na uczelnię. Zastanawiam się czym tylko urozmaicić taka imprezę. To nie są w końcu firmowe imprezy integracyjne, więc nie ma co liczyć na wymyślne drinki. Hmm... myślę, że łatwiej byłoby mi wymyślić atrakcje na imprezy dla firm niż na naszą integracyjną. Atrakcje na imprezy dla firm to wiadomo: jakiś dobry catering, picie, zespół przygrywający w tle. No ale na takie atrakcje na imprezy dla firm to jest przeznaczany duży budżet, nie to co w naszym przypadku. Pewnie żadne firmowe imprezy integracyjne nie stają się w praktyce imprezą składkową z własnoręcznie przygotowywanymi sałatkami, grzankami i tanim alkoholem. I pewnie dlatego mało które firmowe imprezy integracyjne kończy się bladym świtem (jak ma to miejsce w przypadku większości imprez studenckich). Tak przynajmniej twierdzi moja współlokatorka, a to już jest doświadczona studentka z trzyletnim stażem, prawdziwa weteranka, wiec wie co mówi.

