Haluksy i korekcja nosa
Chirurgia plastyczna nie jest już dzisiaj tak demonizowana jak niegdyś. Korekcja nosa to dzisiaj może jeszcze nie standardowy, ale jednak dość powszechny zabieg. Mijając na ulicy obce osoby nawet nie zdajemy sobie sprawy z tego ile z nich poddawało swe nosy temu zabiegowi. Najlepiej to zresztą świadczy o jakości takich zabiegów. Przecież o to chodzi, żeby nos taki wyglądał naturalnie, i żeby interwencja nie była widoczna. Ja właśnie zastanawiam się nad takim zabiegiem. Doszłam ostatnio do wniosku, że i w moim przypadku korekcja nosa byłaby wskazana. Nie jest to jakiś mój wielki kompleks, ale na pewno lepiej bym się czuła, gdyby korekcja nosa została przeprowadzona. Chirurgia plastyczna potrafi zdziałać dzisiaj takie cuda, że mogłabym sobie wybrać nos jaki tylko sobie zamarzę. Ale mi chodzi tylko o drobną korektę. Nie chcę mieć nosa identycznego jak na przykład jakaś hollywoodzka gwiazda. Pewnie kiedy powiem mamie o swojej decyzji nie będzie zbyt zadowolona i namawiać mnie będzie, żebym w pierwszej kolejności wyleczyła haluksy. Przyznaję oczywiście, że mam z nimi problem, ale nie uważam, by moje haluksy wymagały natychmiastowej interwencji. Mama straszy mnie, że jeśli teraz nie zacznę ich leczyć, to wkrótce będę miała poważne problemy, ale jakoś to do mnie nie trafia. Może i jestem nierozsądna, ale póki co nie odczuwam jakichś dolegliwości. Haluksy niby mam, ale czuję się tak, jakby ich nie było. Mama twierdzi, że w moim przypadku chirurgia plastyczna jest całkowicie zbędna, i że wymyślam sobie problemy. Zgadzam się oczywiście, że bez korekcji nosa można żyć, ale wiem, że lepiej będę się czuła po zabiegu. A dobre samopoczucie psychiczne ma też przecież wpływ na jakość naszego życia w innych dziedzinach. Ale jeszcze zobaczymy. Na razie to wciąż dość luźny pomysł i nie wiem czy zdecyduję się na ten zabieg. Przede wszystkim muszę sprawdzić stan swoich finansów, bo okazać się może, że nawet nie stać mnie na korekcję nosa.

