Pozycjonowanie zabrało mi sporą cześć mojego życia
Pamiętacie moją smutną historię? Opowiadałem wam ją. Jestem tym sławnym twórca tekstów, na którym całe pozycjonowanie stron internetowych się opiera. Jestem guru, jak Michael Jackson w muzyce, jak Picasso w malarstwie. Ja jestem taką osobą, jeśli chodzi o pozycjonowanie. Nie należę do skromnych osób, przyznaję, no ale cóż zrobić, znam swoja wartość, wiem co w życiu osiągnąłem. Ostatnio jednak się zacząłem zastanawiać, czy to co osiągnąłem, znaczy cokolwiek. Bo tak naprawdę, oprócz stałej pracy i pieniędzy za pisane tekstów, nie mam dosłownie nic, ani rodziny, ani przyjaciół. Co więcej, ostatnio nie mam nawet weny twórczej, i nie wiem o czym pisać. Na powierzchni utrzymuje mnie jedynie sława mojego nazwiska, które rozpowszechniło pozycjonowanie stron internetowych. Byłem kilka razy w telewizji, pisały o mnie opiniotwórcze tygodniki, nawet książka o mnie jest w fazie powstawania. No ale co z tego. Pozycjonowanie zabrało mi sporą cześć mojego życia, dając tylko sławę w branży. A teraz nie mam o czym pisać, nie wiem jak sklecić kilka zdań, które by stworzyły jakiś sensowny tekst. Pozycjonowanie stron internetowych w obecnej sytuacji to całe moje życie, ale nie wiem czemu, nie mogę mu się obecnie oddać. Istnieje jakaś bariera, która nie daje mi przejść dalej. I co dalej zrobić? Wiem, że jeśli odejdę z branży, to pozycjonowanie straci na swoim znaczeniu. Jednak jeśli tu zostanę, to całkowicie się wypalę. Pozycjonowanie stron mnie powoli niszczy. Chyba czas, by powiedzieć "pozycjonowanie stron – żegnaj, już nigdy się nie spotkamy". Boję się jednak takich deklaracji. Co, jeśli odkryję, że pozycjonowanie stron to jedyna rzecz jaką mam naprawdę, z jaką chcę się związać. Na razie chyba zrobię sobie długi, zasłużony urlop, który mi da wypocząć i ochłonąć po tych wszystkich wrażeniach. Cały świat na moich barkach, no cóż. Aha, czy ja wspominałem, że jestem mitomanem? Podobno jest to do wyleczenia, ale nigdy nie zapisałem się na żadna kurację.

